 |
Forum Duszpasterstwa Akademickiego
...skupionego przy kolegiacie św Anny w Krakowie, strona www: www.da.krakow.pl
|
| Ogłoszenie |
! Zmiany na forum - logowanie!
Zmienia nam się osoba zarządzająca kontami użytkowników, a więc zmienił się także mail, na który należy wysyłać potwierdzenia chęci założenia konta.
Przypominam, że aby korzystać z forum, należy się zarejestrować i wysłać do nas maila z potwierdzeniem rejestracji. Szczegóły znajdują się tutaj: link:
Założone konto, lecz bez powiadomienia mnie e-mailem o jego aktywacji będzie kasowane ! ! !
Z uwagi na zwiększoną aktywność na forum dla giełdy kwater wprowadzony został nowy użytkownik i hasło dla niego.
użytkownik : tymczasowy
hasło: tymczasowy
Teraz każdy kto będzie chciał wypowiedzieć się w giełdzie kwater, może zalogować się właśnie jako "tymczasowy".
Prosimy nie wypowiadać się na tematy DA jako "tymczasowy". Szczególnie w dłużysz dyskusjach jest to problemem
Na wszelkie pytania odpowiem osobiście.
Karol
|
Ustawa bioetyczna a stanowisko Kościoła |
| Autor |
Wiadomość |
plas
dyskutant

Dołączył: 27 Kwi 2005 Posty: 122 Skąd: Lesko
|
Wysłany: Nie Sty 04, 2009 2:55 pm Ustawa bioetyczna a stanowisko Kościoła
|
|
|
Oglądałem dzisiaj program "Między ziemią a niebem" w TVP1 - jest to katolicki program, emitowany co niedzielę około godz. 12.00. Bardzo go polecam jako źródło informacji o tym co dzieje się aktualnie w Kościele, oraz ze względu na świetny dobór poruszanych tematów. Oglądając i słuchając można skonfrontować swoje poglądy ze stanowiskiem prezentowanym przez ekspertów zaproszonych do studia, co jest często bardzo pomocne w zrozumieniu stanowiska Kościoła i utożsamieniu się z nim.
W dzisiejszym programie jednym z tematów była kwestia in vitro, poruszana w mediach już od kilku tygodni za sprawą projektu ustawy bioetycznej. Jednym z wątków jest rozbieżność pomiędzy stanowiskiem Kościoła, powtórzonym w niedawno czytanym w kościołach liście biskupów, a zapisami projektu. Nie jest tu moim celem wyjaśnianie stanowisk, myślę że są one znane (można też się z nimi zapoznać w internecie).
Myślę, że dla każdego zdrowo wierzącego katolika stanowisko Kościoła jest zrozumiałe (w liście biskupów było zresztą poparte argumentami) i jest również jego stanowiskiem. Dyskusja w studio telewizyjnym potoczyła się jednak w innym kierunku: na pytanie o to, czy zagłosowałby w sejmie na tą ustawę ksiądz (niestety nie pamiętam nazwiska) odpowiedział że tak. Uzasadnienie jego stanowiska było takie: katolik może poprzeć ustawę sprzeczną ze stanowiskiem Kościoła na zasadzie wyboru mniejszego zła: ustawa zabrania wielu złych praktyk które obecnie są dopuszczalne z powodu braku ustawy. Warunkiem tu jest konieczność publicznego wyjaśnienia swojego stanowiska przez głosującego, w sytuacji w której uchwalenie ustawy w pełni zgodnej ze stanowiskiem Kościoła jest niemożliwe (nie uzyskałaby poparcia większości).
Jestem ciekawy Waszego stanowiska w tej kwestii - mnie bardzo spodobała się ta wypowiedź, może też stanowić podstawę do oceny działań różnych polityków w tej sprawie. |
_________________ Cooperatores Veritatis! |
|
|
|
 |
Neo
zagadywacz
Wiek: 25 Dołączył: 01 Maj 2006 Posty: 25 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Sty 04, 2009 6:02 pm
|
|
|
| Jeśli się nie mylę to takie zasady postępowania proponował Jan Paweł II. Jeżeli nie można uzyskać ustawy całkowicie zgodnej z nauczaniem Kościoła to można głosować za rozwiązaniem które nie jest z nim zgodne ale jest mu bliższe niż to co obowiązuje obecnie. Trochę ciężko zaakceptować np głosowanie za ustawą dopuszczającą aborcję choćby nawet w jedbym przypadku ale jednak wydaje się to logiczne - metodą małych kroczków można dojść do sytuacji oczekiwanej. |
|
|
|
 |
Klemens
dyskutant
Dołączył: 26 Mar 2006 Posty: 81 Skąd: Biała Podlaska
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 8:25 pm
|
|
|
| Neo napisał/a: | | Jeśli się nie mylę to takie zasady postępowania proponował Jan Paweł II. Jeżeli nie można uzyskać ustawy całkowicie zgodnej z nauczaniem Kościoła to można głosować za rozwiązaniem które nie jest z nim zgodne ale jest mu bliższe niż to co obowiązuje obecnie. |
Mowa o instrukcji Donum Vitae.
Ale tu sytuacja jest inna - owa instrukcja bowiem odnosiła się do sytuacji, gdy już jakaś regulacja prawna istnieje, a następnie podejmowane są prace nad jej nowelizacją. Z kolei do sytuacji zupełnej pustki prawnej (jak w przypadku in vitro w Polsce) ów dokument się nie odnosi, nie przewiduje w ogóle takiej sytuacji. Dopiero sposób zachowania się katolika-parlamentarzysty w takiej sytuacji określiło niedawne oświadczenie Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych w porozumieniu z Prezydium KEP z 22.12.2008 r., które stanowi, iż:
| Cytat: | | Gdy podejmuje się inicjatywę pierwszego unormowania, wszyscy posłowie zatroskani o ochronę praw człowieka powinni podjąć działania zmierzające do całkowitego zakazu tej metody. Gdyby jednak takie rozwiązanie prawne zostało odrzucone, ich etycznym obowiązkiem jest aktywność w całym procesie legislacyjnym, tak aby maksymalnie ograniczyć szkodliwe aspekty regulacji. |
|
|
|
|
 |
tymczasowy [Usunięty]
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 12:45 am
|
|
|
| Neo napisał/a: | | Jeżeli nie można uzyskać ustawy całkowicie zgodnej z nauczaniem Kościoła to można głosować za rozwiązaniem które nie jest z nim zgodne ale jest mu bliższe niż to co obowiązuje obecnie. |
A próbowano wprowadzić ustawę zgodną z nauczaniem Kościoła? Wydaje mi się, że nie (jesli się mylę to poprawcie prosze). Więc nasuwa się pytanie dlaczego poseł Gowin, nazywający się katolickim filozofem itp, w kazdym bądź razie katolickim, stworzył taka ustawę, która z przymiotnikiem katolicka nie ma nic wspólnego? I tu nie mamy do czynienia z przypadkiem wśród posłów, którzy w kampaniach lubują określać się katolikami, pokazać się w kościele, porozmawiać z proboszczem, albo lepiej z biskupem. To jest pewien trend, który ciągle się powtarza.
Kogo my wybieramy? Wiem, że nie ma szans, żeby było w sejmie 90 % katolickich posłów, choć tyle jest ludzi ochrzczonych, ale niech będzie żebym nie przesadził z 25 %. Jestem pewny że byłoby to możliwe, jednakże zależy to od tego czy poważnie zainteresujemy się nad tym kogo skreślić. Oskarży mnie ktoś o politykę, ale jak zamkniemy się z katolickimi poglądami do kościoła(czego chce lewica) to nie zdziwmy się że za kilka lat bedzie to samo co w Zachodniej Europie. Wrogowie Kościoła rozbią swoje, nic poza tym, problem w tym że my nie umiemy się zjednoczyć, lub o co posądzam "katolickich" posłów bać się wyrażać swoich poglądów i twardo za nie walczyć. Za mało optymizmu w polskich katolikach. Jak się zamkniemy to w 2015 roku bedzie obciachem mówić, że się chodzi do kościoła (no może kiepski przykład ale wiecie o co chodzi). Czasami marzy mi się aby Polska miała po 30% katolików, muzułmanów, protestantów. Może wtedy zamiast większości sejmowych dewotów, mielibysmy silną katolicką reprezentację. Może to zły przykład bo amerykański:), ale katolicy w USA pod względem organizacji zostawiają daleko w tyle Polskę.
Kończę mój przydługaśny wywód, ale troska o Kosciół, powinna świadomych katolików do czegoś zobowiązywać, mam nadzieję, że jako ludzie z duszpasterstw akademickich, nie zawiedziemy i na łożu smierci bedziemy mogli powiedzieć za św. Pawłem "w dobrych zawodach wystapiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem".
A póki co powodzenia w sesji:) |
|
|
|
 |
Klemens
dyskutant
Dołączył: 26 Mar 2006 Posty: 81 Skąd: Biała Podlaska
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 6:17 pm
|
|
|
| tymczasowy napisał/a: | | A próbowano wprowadzić ustawę zgodną z nauczaniem Kościoła? Wydaje mi się, że nie (jesli się mylę to poprawcie prosze). |
Owszem - tylko "kuchennymi drzwiami". Próba nowelizacji Konstytucji za poprzedniej kadencji Sejmu, gdyby się powiodła, prowadziłaby nie tylko do zakazania aborcji i eutanazji, ale też i in vitro. |
|
|
|
 |
plas
dyskutant

Dołączył: 27 Kwi 2005 Posty: 122 Skąd: Lesko
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 11:33 pm
|
|
|
W dużej części nie zgadzam się z wypowiedzią tymczasowego. Nie znam dokładnych wyników sondaży, ale podejrzewam, że mimo iż około 90% Polaków deklaruje się jako katolicy, to jednak zdanie Episkopatu w kwestii in vitro popiera dużo mniej. Podobnie zresztą jest w wielu innych kwestiach, 90% to nie jest liczba osób o poglądach zgodnych z nauczaniem Kościoła. Myślę, że realnie jest to 20-30%.
Załóżmy więc naiwnie, że te 20-30% solidarnie patrzy na obietnice poselskie i wybiera tylko tych, którzy prezentują stanowisko zgodne z nauczaniem KK w tej kwestii. W najlepszym razie więc, zakładając odchylenie narzucone przez ordynację, mamy około 40% katolickich posłów w sejmie... Tak więc myślę, że posłowie w polskim sejmie nie boją się wyrażać poglądów, oni raczej mają inne niż te które byśmy my, katolicy, chcieli. Co zresztą widać było przy okazji w wypowiedziach polityków PiS, skądinąd uważanych za najbardziej katolickich, którzy mówili że w klubie nie ma wspólnego stanowiska co do tej ustawy. |
_________________ Cooperatores Veritatis! |
|
|
|
 |
tymczasowy [Usunięty]
|
Wysłany: Wto Mar 03, 2009 12:23 am
|
|
|
| Klemens napisał/a: | Cytat:
Gdy podejmuje się inicjatywę pierwszego unormowania, wszyscy posłowie zatroskani o ochronę praw człowieka powinni podjąć działania zmierzające do całkowitego zakazu tej metody. Gdyby jednak takie rozwiązanie prawne zostało odrzucone, ich etycznym obowiązkiem jest aktywność w całym procesie legislacyjnym, tak aby maksymalnie ograniczyć szkodliwe aspekty regulacji. |
Chyba chodzi o to, że gdyby poseł Gowin usiłował przepchnąć ustawę całkowicie "katolicką", to nie powierzono by mu kierownictwa nad tym zespołem. Gdyby jej szefem został polityk nie-katolicki, mogłoby być gorzej. Można więc powiedzieć (przyznaję, że na wyrost), że to rozwiązanie zostało odrzucone.
Odnośnie tej instrukcji - bycie katolikiem nie polega na dosłownym przestrzeganiu instrukcji kościelnych. Trzeba się kierować sumieniem, rozumianym jako rozumny osąd sytuacji. Instrukcje Kościoła mają nam pomóc w tym osądzie. Mój osąd tej sytuacji, gdybym była na miejscu posła Gowina, jest taki właśnie, a nie znaczy to, że olałam instrukcję. |
|
|
|
 |
tymczasowy [Usunięty]
|
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 11:49 pm
|
|
|
| Klemens napisał/a: | | owa instrukcja bowiem odnosiła się do sytuacji, gdy już jakaś regulacja prawna istnieje, a następnie podejmowane są prace nad jej nowelizacją. Z kolei do sytuacji zupełnej pustki prawnej (jak w przypadku in vitro w Polsce) ów dokument się nie odnosi, nie przewiduje w ogóle takiej sytuacji. |
Z czego wnosisz? |
|
|
|
 |
Klemens
dyskutant
Dołączył: 26 Mar 2006 Posty: 81 Skąd: Biała Podlaska
|
Wysłany: Sob Mar 14, 2009 1:25 pm
|
|
|
| tymczasowy napisał/a: | | Klemens napisał/a: | | owa instrukcja bowiem odnosiła się do sytuacji, gdy już jakaś regulacja prawna istnieje, a następnie podejmowane są prace nad jej nowelizacją. Z kolei do sytuacji zupełnej pustki prawnej (jak w przypadku in vitro w Polsce) ów dokument się nie odnosi, nie przewiduje w ogóle takiej sytuacji. |
Z czego wnosisz? |
Z lektury:) I porównania z Humanae Vitae. |
|
|
|
 |
tymczasowy [Usunięty]
|
Wysłany: Nie Mar 15, 2009 4:48 pm
|
|
|
Yyyy, no miałam nadzieję, że z lektury, a nie z własnej fantazji.
Miałam raczej na myśli konkretne fragmenty tekstu. Bo ja nic takiego tam nie zauważyłam, dlatego wskazanie konkretnych fragmentów umożliwiłoby wspólne dojście do prawdy.
I co z HV? |
|
|
|
 |
Klemens
dyskutant
Dołączył: 26 Mar 2006 Posty: 81 Skąd: Biała Podlaska
|
Wysłany: Sob Mar 21, 2009 5:28 pm
|
|
|
Na początku małe sprostowanie - nie Humanae Vitae, lecz Evangelium Vitae (ech, zawsze mylę te dwa akty...).
Konkretny cytat:
| Evangelium Vitae, p.73 napisał/a: | | Szczególny problem sumienia mógłby powstać w przypadku, w którym głosowanie w parlamencie miałoby zdecydować o wprowadzeniu prawa bardziej restryktywnego, to znaczy zmierzającego do ograniczenia liczby legalnych aborcji, a stanowiącego alternatywę dla prawa bardziej permisywnego, już obowiązującego lub poddanego głosowaniu. Takie przypadki nie są rzadkie. Można bowiem zauważyć, że podczas gdy w niektórych częściach świata nadal prowadzi się kampanie na rzecz wprowadzenia ustaw dopuszczających przerywanie ciąży, popierane nierzadko przez potężne organizacje międzynarodowe, w innych natomiast krajach — zwłaszcza tych, które doświadczyły już gorzkich konsekwencji takiego permisywnego ustawodawstwa — pojawia się coraz więcej oznak ponownego przemyślenia sprawy. W omawianej tu sytuacji, jeśli nie byłoby możliwe odrzucenie lub całkowite zniesienie ustawy o przerywaniu ciąży, parlamentarzysta, którego osobisty absolutny sprzeciw wobec przerywania ciąży byłby jasny i znany wszystkim, postąpiłby słusznie, udzielając swego poparcia propozycjom, których celem jest ograniczenie szkodliwości takiej ustawy i zmierzających w ten sposób do zmniejszenia jej negatywnych skutków na płaszczyźnie kultury i moralności publicznej. Tak postępując bowiem, nie współdziała się w sposób niedozwolony w uchwalaniu niesprawiedliwego prawa, ale raczej podejmuje się słuszną i godziwą próbę ograniczenia jego szkodliwych aspektów. |
Tymczasem Instrukcja stanowi:
| Oświadczenie Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych w porozumieniu z Prezydium Konferencji Episkopatu Polski napisał/a: | | Gdy podejmuje się inicjatywę pierwszego unormowania, wszyscy posłowie zatroskani o ochronę praw człowieka powinni podjąć działania zmierzające do całkowitego zakazu tej metody. Gdyby jednak takie rozwiązanie prawne zostało odrzucone, ich etycznym obowiązkiem jest aktywność w całym procesie legislacyjnym, tak aby maksymalnie ograniczyć szkodliwe aspekty regulacji. |
Mam nadzieję, iż teraz novum wspomnianej Instrukcji jest lepiej widoczne. |
|
|
|
 |
tymczasowy [Usunięty]
|
Wysłany: Nie Kwi 05, 2009 2:07 pm
|
|
|
Zacytowany przez Ciebie fragment z HV wyglada wyraźnie, jak gdyby nie mówił o sytuacji pustki prawnej, bo przypadku aborcji i eutanazji, o których jest tam mowa, w każdym państwie są już jakieś regulacje - przynajmniej tak się domniemuje. Nie dlatego, iżby się w nim uważało, że sytuacji pustki prawnej on nie dotyczy.
Instrukcja KEP ma po pierwsze dużo niższą rangę. Po drugie, nie wiadomo dokładnie, co to znaczy, że "takie rozwiązanie prawne zostało odrzucone". Jest oczywiste, że nie przeszłoby w polskim parlamencie - więc de facto zostało odrzucone.
Gdyby Gowin zaproponował projekt "katolicki", nikt by go nie chciał słuchać, nie zostałby szefem tej komisji i byłaby większa szansa na to, że przejdzie model bardziej "liberalny". |
|
|
|
 |
Klemens
dyskutant
Dołączył: 26 Mar 2006 Posty: 81 Skąd: Biała Podlaska
|
Wysłany: Sro Kwi 15, 2009 10:06 pm
|
|
|
| tymczasowy napisał/a: | | przynajmniej tak się domniemuje |
No właśnie - i tu się pojawia pytanie co ma zrobić parlamentarzysta-katolik, gdy to domniemanie okaże się nietrafne. I będą to sytuacje coraz częstsze, rzekłbym - w chwili powstawania HV i EV nikomu jeszcze nie mogły się śnić takie materie jak powszechne in vitro, klonowanie, kwestie komórek macierzystych...
| tymczasowy napisał/a: | | Jest oczywiste, że nie przeszłoby w polskim parlamencie - więc de facto zostało odrzucone. |
Nie de facto - to właśnie tutaj mamy do czynienia z domniemaniem:)
Ale moim zdaniem nie trzeba się doń w tym konkretnym przypadku uciekać - nieudana próba "jurkowa" nowelizacji konstytucji niewątpliwie stanowiła odrzucenie tak klarownej i jednoznacznej regulacji w przedmiotowych kwestiach.
| tymczasowy napisał/a: | | Instrukcja KEP ma po pierwsze dużo niższą rangę |
To prawda, ale przecież w sumieniu można się sprzeciwić i dogmatom papieskim - grunt jednak, by było to sumienie kształtowane, a właśnie temu miała moim zdaniem służyć ta Instrukcja i dlatego też nie może być ignorowana tylko dlatego, iż nie jest "papieska", "watykańska". |
|
|
|
 |
tymczasowy
milczek
Dołączył: 18 Sie 2009 Posty: 13
|
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 10:09 pm
|
|
|
Trudno oczekiwać od Urzędu Nauczycielskiego Kościoła szczegółowych instrukcji na każdą sytuację etyczną, w jakiej się katolik znajduje.
Co do dogmatów papieskich - jak się im sprzeciwiasz to jesteś heretykiem (tzn nie-katolikiem), nb papieskie są chyba tylko dwa dogmaty (maryjne), reszta była ustalana (odkrywana!) na soborach. Jak się sprzeciwiasz nauczaniu nie-dogmatycznemu, nie jesteś heretykiem.
Kształtowanie sumienia odbywa się nie tylko poprzez odbieranie komunikatów od Urzędu Nauczycielskiego tudzież księży. Sumienie to (wg Tomasza z Akwinu) rozum praktyczny (czyli nastawiony na działanie, w odróżnieniu od teoretycznego - nastawionego na poznanie) (a, mówiąc całkiem ściśle, akt, czyli działanie, rozumu praktycznego), kształtuje się więc chyba przez myślenie. Pamiętajmy, że sumienie jest ważniejsze niż tzw. nauczanie Kościoła w tym sensie, że to sumienie właśnie skłania nas do dawania posłuchu nauczaniu Kościoła! |
|
|
|
 |
Klemens
dyskutant
Dołączył: 26 Mar 2006 Posty: 81 Skąd: Biała Podlaska
|
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 11:48 am
|
|
|
| tymczasowy napisał/a: | | Co do dogmatów papieskich - jak się im sprzeciwiasz to jesteś heretykiem (tzn nie-katolikiem), nb papieskie są chyba tylko dwa dogmaty (maryjne), reszta była ustalana (odkrywana!) na soborach. Jak się sprzeciwiasz nauczaniu nie-dogmatycznemu, nie jesteś heretykiem. |
1) Czy jeśli powiem, że to nie Bóg stworzył świat, lecz ktoś inny, to jestem już heretykiem, czy jednak nie?
2) Czy jeśli odmówię służby w wojsku w przypadku napaści innego państwa na moje, to czy jestem heretykiem, czy nie?
Jednym z zasadniczych problemów związanych z dogmatami jest... właściwie brak jakiejkolwiek definicji dogmatu. Żaden sobór ani papież nigdy nie ogłosił dogmatu poświęconego kwestii stworzenia świata, nigdy ona bowiem na poważnie w ramach chrześcijaństwa nie była kwestionowana (tylko małe wspólnoty ormiańskie podejmowały ten temat, a to ze względu na wpływy manicheizmu i zoroastrianizmu na tamtych obszarach) - czy to oznacza, że nie jest to dogmat?
A co do dezercji - stanowisko Urzędu Nauczycielskiego Kościoła było tu akurat bardzo chwiejne...
Bynajmniej nie zamierzam kwestionować żadnych ze "współcześnie obowiązujących" dogmatów, ale uważam, iż i tak we własnym sumieniu należy rozważać ich zgodność z Objawieniem. Tylko że należy w tym bym uczciwym, tj. wsłuchiwać się w głos i argumenty Kościoła uważnie i rzetelnie.
| tymczasowy napisał/a: | | Pamiętajmy, że sumienie jest ważniejsze niż tzw. nauczanie Kościoła w tym sensie, że to sumienie właśnie skłania nas do dawania posłuchu nauczaniu Kościoła! |
Aby?
Kościół katolicki przez stulecia dopuszczał karę śmierci, ślady czego wciąż jeszcze tkwią w Katechiźmie - a tymczasem dla mnie Piąte Przykazanie jest klarowne i bezwyjątkowe, znakomicie również znajduje uzupełnienie w Przykazaniu Miłości. Owszem, sumienie winno nas skłaniać do dawania posłuchu nauczaniu Kościoła, co jednak nie znaczy, iż jednak zawsze. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| | Strona wygenerowana w 1,2 sekundy. Zapytań do SQL: 9 |
|
|
|